W ludowych praktykach związanych z dolegliwościami stawów od dawna wykorzystywano rośliny, którym przypisywano zdolność wspierania ruchomości, zmniejszania sztywności oraz poprawy komfortu przy przeciążeniach. Takie metody koncentrowały się na działaniu składników naturalnych bez ingerencji w organizm.
Żywokost był jedną z najczęściej stosowanych roślin przy problemach ze stawami. Kojarzono go ze wsparciem regeneracji tkanek okołostawowych oraz poprawą elastyczności, szczególnie przy ograniczonej ruchomości. Regularnie łączono go z liśćmi łopianu, które w praktykach ludowych uznawano za pomocne przy uczuciu sztywności i napięcia w stawach.
Kasztanowiec ceniono za wpływ na krążenie w obrębie kończyn i stawów. Lepsze ukrwienie było wiązane z poprawą odżywienia struktur stawowych oraz zmniejszeniem uczucia ciężkości. W połączeniu z liściem laurowym rośliny te były wykorzystywane przy ograniczonej swobodzie ruchu.
Rośliny rozgrzewające, takie jak chrzan czy gorczyca, zajmowały ważne miejsce w ludowych metodach. Przypisywano im zdolność poprawy ruchomości stawów oraz rozluźniania sztywnych miejsc, zwłaszcza po długim bezruchu lub wysiłku fizycznym.
Nagietek i dziurawiec były stosowane ze względu na korzystny wpływ na tkanki powierzchniowe wokół stawów. Ich obecność łączono z odczuwalnym zmniejszeniem dyskomfortu oraz poprawą codziennego komfortu ruchu.
Takie połączenia roślin tworzyły podstawę ludowych metod wspierania stawów, koncentrując się na ich naturalnej elastyczności, swobodzie ruchu i komforcie przy codziennym obciążeniu.
